czwartek, 12 stycznia 2017

"Promyczek" - Kim Holden



   Nadeszła wiekopomna chwila, że i moje oczy w końcu ujrzały osławionego Promyczka. Recenzje atakowały mnie z każdej możliwej strony, oczywiście w 99 % pozytywne. Były ochy i achy na temat tej książki. Bałam się jej, ale dostałam ją na urodziny, więc zabrałam się za czytanie. Co z tego wynikło? Za chwilę się przekonanie. Teraz opis dla przypomnienia:
 
Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.Oboje to czują.Oboje mają powód, by z tym walczyć.Oboje skrywają tajemnice.Kiedy wyjdą one na jaw, mogą uzdrowić…Mogą również zniszczyć.
 
   Zaczynając lekturę stwierdziłam: "Ot książka dla młodzieży jak każda inna. Bohaterka zaczyna mnie irytować. Nie wiem czy doczytam". Tak było przez pierwsze 100 stron. Później zmieniłam nieco zdanie i kolejne 400 poszło bardzo szybko :)
   Kochani, nie będę pisać zbyt dużo, bo większość z Was miała do czynienia z tą lekturą. Każdy ma swoje indywidualne, do niej podejście jedni ją uwielbiają, inni są zawiedzeni. Co ja po niej czuję ? Smutek. Doprawdy po przeczytaniu tej książki wpadłam w ogromne przygnębienie. Oczywiście było to również spowodowane moją trudną sytuacją osobistą, jednak ta książka pogłębiła tylko moje filozoficzne i egzystencjalne rozterki.  Promyczek ukazał mi ponownie jak kruche jest życie i nawet bycie najlepszą osobą na świecie, nie pozwoli uniknąć tego co... nieuniknione. 
   
    Główna bohaterka Kate, niezwykle optymistyczna osoba, pomimo wielu tragedii jakie ją spotkały, nigdy nie straciła pogody ducha. I choć momentami w bohaterce widziałam siebie, to zdecydowanie były momenty, w których ja już bym komuś przyłożyła, zamiast go cierpliwie wysłuchać :p Dlatego też, uważam że bohaterka była zbyt wyidealizowana. Nie znam takich ludzi, nie wiem czy tacy ludzie mogą istnieć na tym świecie, gdzie pełno bólu i znieczulicy.
Z drugiej strony Promyczek budziła mój podziw, tym jak przekładała dobro innych ponad swoje. Bywają sytuacje, że po prostu się nie da…
    
    Co jeszcze… czasami autorzy książek przesadzają z ilością złych zdarzeń jakie zrzucają na swojego bohatera. Aż chce się krzyczeć ile można udźwignąć? Ale jak wiem, tym łatwiej związać czytelnika z bohaterem. Współczujemy mu, chcemy poprawy jego losu.

Podsumowując

   Książka miała wiele mankamentów, do których mogłabym się przyczepić, jednak historia wzruszyła mnie na tyle, że jestem w stanie udać, że ich nie było.😖
Lektura warta przeczytania dla wszystkich, którzy powinni docenić swoje życie, zdrowie, rodzinę.
Wspaniała historia o przyjaźni, miłości i życiu.
 
Ekranizacja

    Wiele osób na swoich blogach wstawiało propozycję aktorów, którzy mogliby zagrać główne role w ekranizacji książki. Kurczę teraz dopiero widzę jakie to trudne zadanie! Wydawało mi się reżyser castingu to idealny zawód :D Owszem, jeżeli masz przedstawionych konkretnych ludzi i masz z tego grona dokonać wyboru mogłoby to być proste. Jednak wyczarować kogoś z głowy nie jest tak prosto. Po pierwsze i po ostatnie! Jak myślę o bohaterach nie widzę ich w wieku takim jakim byli przedstawieni w książce. Czy to fakt, że jestem od nich starsza (nie tak dużo) i gdy myślę o Kellerze widzę kogoś dojrzalszego? Nie mam pojęcia… ale spróbujcie pójść moim tropem, przedstawię Wam kompletną mieszankę, aktorów, którzy za pewne nie mieliby pewnie szans spotkać się w jednym filmie  i troszkę nieodpowiadający być może wiekiem do bohaterów.

Zaczynamy!


Kate Sedgwick - Promyczek

 

Lou de Laâge - wspaniała francuska aktorka. Miałam wiele kandydatek, jednak kiedy przypomniałam sobie o Lou jej wygrana była bezapelacyjna :) Jej twarz niezwykle pogodna, duże, piękne oczy. Idealnie pasowałaby do roli Kate. Swoją drogą polecam film Respire z nią w roli głównej :) 



Gus 

Xavier Dolan - mój najwspanialszy na całym świecie reżyser i aktor pochodzący z Kanady. Idealnie pasowałby do roli Gusa - przyjaciela Kate. Kolor włosów lubi zmieniać, więc nie byłoby problemu ;)


Keller Banks

Ludzie Keller to najtrudniejsza postać do zdefiniowania... 
Tutaj nie potrafiłam wybrać jednego aktora. Moim numerem jeden w wyobraźni okazał się polski aktor Mateusz Kościukiewicz.


Brałam jeszcze pod uwagę Andrew Garfielda 


A może Eddie Redmayne? 


Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Z tych trzech Panów stawiałabym na nasza polską siłę czyli Mateusza ;) 


Clayton
 
Ben Whishaw - w tym przypadku miałam wielu kandydatów na myśli, jednak ostatecznie zdecydowałam się na Bena. Wszystko pasuje, drobna postura, nawet orientacja seksualna ta sama co u bohatera :) 



Shelly 

Felicity Jones - nie pytajcie dlaczego, po prostu idealnie pasuje do roli współpracowniczki Kate ;)



Takie są moje wybory. Zgodzicie się z którymkolwiek, czy będziecie głośno protestować ? :)
Jakie są wasze typy ?

Wybaczcie ten post. Recenzje są coraz gorsze, ale jak zwykle nie mam czasu. Zima jest wspaniała, ale przy jeżdżeniu codziennie 80 km może dać się we znaki. Odwiedzę wasze blogi w najbliższym czasie, kiedy tylko znajdę chwilkę.

Pozdrawiam Was gorąco i zostawiam zdjęcie moich codziennych porannych widoków, kiedy to jadę do pracy po lodzie, narodzie ;) Jakby ktoś mi powiedział, że będę kierować w takich warunkach to bym go wyśmiała chyba. A jednak... potrzeba matką wynalazku :o 


46 komentarzy:

  1. Czytałam i należę do grona, któremu ksiązka się podobała. Także też sądzę, że jednak autorka aż za dużo tych problemów nałożyła na Kate. Co do Twoich aktorów, których byś widziała bohaterów. Podobają mi się aktorzy dobrani do Kate i Gusa, ale Kellera chyba nie widzę w Twoich propozycjach, no może Andrew Garfield? Jakbym miała wybierać. A samej osobiście jakoś teraz nikt inny nie przychodzi mi do głowy, kto mógłby być Kellerem..hmm. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ja też z Kellerem miałam niesamowity problem :o
      To taki ideał, że ciężko znaleźć jego odpowiednik :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Mnie jakoś tak bardzo nie zachwyciła ale zdaję sobie sprawę, że wzrusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mega zachwycona nie jestem, jest neutralnie, trochę z przewagą na pozytywną opinię :)

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam, ale mam nadzieję, że z czasem nadrobię, bo faktycznie wszędzie pełno pozytywnych opinii. Coś czuję, że kilka elementów mogłoby mi się nie spodobać, ale może to tylko takie wrażenie i na koniec wszystko okaże się okay :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję książki "Apokalipsa".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się przekonać na własnej skórze :) Mi też wiele rzeczy w tej książce się nie podobało. Nie uważam na pewno jej za jakieś arcydzieło, jednak warto poznać ;)
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
  4. Książki nie czytałam, ale dużo niej słyszałam. Mam nadzieje, że będę mogła ją przeczytać.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj ;) Warto porównać z opinią innych i wyrobić własną :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Zgodzę się z tym, że niedawno wszędzie na blogach królowały recenzje tej książki. Sama jej jeszcze nie czytałam, ale skoro tyle osób zachwala to chyba coś w niej musi być. Zgodzę się również z tym, że autorzy czasem zbyt wiele nieszczęść nakładają na swoich bohaterów, ale tutaj również trafnie stwierdziłaś, że to wiąże czytelnika z bohaterami, z historią. Książka wydaje się być interesująca także i po twojej recenzji, wiec jak najbardziej chciałabym po nią sięgnąć jeśli nadarzy się okazja.
    Wybieranie aktorów do poszczególnych ról jak się okazuje to zadanie nie łatwe. Ja nie znam bohaterów książki więc do twoich propozycji ciężko byłoby mi się odnieść.

    Długa drogę codziennie pokonujesz, ale jak widać jak trzeba to się wszystko zrobi i pokonuje się swoje słabostki. Ja życzę tobie szerokości i spokojnej codziennej drogi.

    Bużka:* Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sama przeczytać i wyrobić sobie zdanie. Ja Ci powiem, że po jej przeczytaniu naprawde miałam doła przez pewien czas, ale jak minęło już trochę czasu, to raczej nie traktuje "Promyczka" jak jakieś arcydzieło ;)

      Tak droga daleka i strasznie to wszystko męczące, może wiosna ułatwi to wszystko. Choć zima jest piekna, ale mogłoby być jaśniej :)

      Buźka :*

      Usuń
  6. Widać, że historia naprawdę jest poruszająca. Chętnie ją kiedyś sama przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest poruszająca to prawda, ale bardziej skierowana do młodzieży :) Warto samemu się przekonać ;)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  7. "Promyczek" jeszcze przede mną.
    Śliczne zdjęcie❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie poznam Twoją opinię jak tylko uda Ci się przeczytać :D

      Usuń
  8. Zakończenie powieści przesiedziałam z chusteczką, lecz całokształt tej historii ostatecznie nie wywarł na mnie większego zaskoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. W ogóle nie mam ochoty na Promyczka. Ja wiem, że wszyscy się zachwycają, że zachwalają, że to takie super, ale to nie moje klimaty, wolę czytać inne powieści :D
    W których więcej się dzieje i jeszcze jest jakiś konkretny wątek fantasy :D
    Ooo, ilu przyjaznych Panów tu się znalazło! Proponuję, żebyś do każdej recenzji dawała kilka takich zdjeć, coś czuję, że statystyki Twojego bloga poszłyby zdecydowanie w górę xDD
    Pozdrawiam!:D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ale rozbawił mnie Twój komentarz :D
      Bardzo chętnie w ten sposób zadbam o statystyki, sama ciesząc oczy przy okazji :D
      A ja jakoś musiałam sama się przekonać co takiego jest w tym "Promyczku", ale wyszło jak wyszło - aż takiego szału nie ma :p
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. A ja właśnie już czytając opis uznałam, że to książka absolutnie nie dla mnie i niestety, ale te wszystkie zachwyty też mnie nie przekonują, bo wynajduję w nich elementy, które innych zachwycały, a mnie jednak by bardzo denerwowały. ;/
    A co do ekranizacji, to przyjemne propozycje. ;D Ale nie czytałam, więc ciężko mi się odnieść, czy i mi by pasowały. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, powiem że to chyba ostatni raz kiedy ulegam wielkiemu "bum" na coś. Zauważyłam, że przez to coraz mniej czytam książek, które chciałabym czytać naprawdę :(
      A propozycje, oczywiście, jak najbardziej przyjemne :D
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  11. Wiele dobrego słyszałam o tej książce, więc mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam i pierwsza połowa powieści jakoś mnie nie zachwyciła, ale druga połowa skradła moje serce i wycisnęła łzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że miałyśmy bardzo podobnie :)

      Usuń
  13. O tej książce słyszałam już chyba każdy :) Także mam ją za sobą i zgadzam się z Twoją opinią. Przede mną wciąż jednak "Gus". Zainteresował mnie Twój dobór aktorów. Przyznam, że mogłabym ich zaakceptować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej po drugą część nie sięgnę, jakoś nie mam ostatnio ochoty na kontynuację powieści, chyba że chodzi o fantastykę ;)
      Cieszę się, że byłabyś gotowa zaakceptować moje propozycje ;)

      Usuń
  14. Bardzo się cieszę, że i Tobie Promyczek przypadł do gustu :)
    Z aktorów wymienionych przez Ciebie nie znam tylko jednego :)

    Pozdrawiam

    www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, który to :) Widać, że dobra kinematografka z Ciebie :D

      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Za Promyczka zabieram się już długi czas, mam nadzieje ze w tym roku uda mi się w końcu go przeczytać! Bardzo mnie ciekawi ta książka i przeczytałam na jej temat już tyle opinii ze jestem pewna że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O polecam serdecznie przeczytanie i wyrobienie sobie swojego własnego zdania :)
      Rzeczywiście, opinii jest tyle, że trzeba samemu się przekonać ;)

      Usuń
  16. A ja o tej lekturze nie słyszałam jeszcze. Hm, ciekawe czy by mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! Jak Ci się udało przed tym uchronić? :)

      Usuń
  17. Muszę sobie w końcu sama wyrobić o niej zdanie, bo słyszę zbyt dużo sprzecznych opinii

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, również przeczytałam w tym właśnie celu ;)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Polski aktor mi tam nie pasuje, ale ten drugi jest idealny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że któryś przypadł Ci do gustu! :)

      Usuń
  19. Jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z tą książką, ale z chęcią to zrobię :)
    Ps: Bardzo fajny blog, na pewno będę tutaj zaglądać :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do wyrobienia swojej opinii :)
      Dziękuję za miłe słowa i zapraszam częściej ;)

      Usuń
  20. Wstyd się przyznać, ale nadal nie przeczytałam tej książki chociaż od dłuższego czasu za mna chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wstyd :)
      Po prostu czeka ma swoją kolej ;)
      U mnie też trochę sie naczekala na swoją kolej ;)

      Usuń
  21. Chętnie się przekonam, czy Promyczek rozpali moje czytelnicze serce. Książka już czeka na spotkanie, tylko czasu wciąż mało na te wszystkie przygody. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj rozumiem kwestie czasowa :(
      Ja obecnie nie jestem w stanie nawet notki stworzyć na bloga :(
      Niech sesja juz minie ;)

      Usuń
  22. Bardzo chcę w tym roku zapoznać się z twórczością autorki :) Bo nie czytałam ani jednej jej książki :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno przeczytam książkę w tym roku, chce wiedzieć o co chodzi z tym całym rozgłosem o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie ta książka to jedna ze słabszych książek new adult jaka miałam wątpliwa przyjemność przeczytać;/ koszmarek;/

    OdpowiedzUsuń

Witaj dobry człowieku :))
Proszę zostaw po sobie ślad na pamiątkę i adres bloga, abym mogła zajrzeć :)